Wydaje się, że zajęcia z native speakerem to gwarancja sukcesu, że Twój angielski zdecydowanie się poprawi, najlepiej już za 6 miesiący będę swobodnie mówił/mówiła w języku obcym, o tak to proste!

ulica w małym angielskim miasteczku

Cover A Lot Of Ground

Ale czy wykorzystasz potencjał jaki daje native speaker, zanim stopi się Twój budżet??

Z własnego doświadczenia wiem, że warto być solidnie przygotowanym, zanim postanowimy podjąć rozmowę z native speakerem, jeśli weźmiemy pod uwagę akcenty, to zadanie staje się trudniejsze.
Kiedy wyjeżdzałem do Anglii, reprezentowałem już bardzo solidny poziom języka angielskiego, szybko przystosowałem się do innego akcentu, dużo przebywałem z Anglikami, dzieliliśmy dom, ale było to tylko możliwe dzięki dobrej znajomości zarówno gramatyki, ale także słownictwa. Wielokrotnie słyszałem, że angielski mam bardzo dobry, sam czułem, że konwersacja „idzie”. Pomimo tego postanowiłem uczyć się dalej, za pierwszym podejściem zdałem egzaminy językowe wymagane na studia w British Council w Birmingham, a następnie poszedłem na studia IT – Information Technology. Mieszkanie z nativami, studia, praca jako jedyny obcokrajowiec jeszcze bardziej podniosły poziom angielskiego, a na pewno pokazały jego praktyczne użycie.

Z językiem francuskiem postanowiłem, że będzie inaczej….nigdy nie miałem kontaktu z językiem francuskim, w szkole miałem niemiecki….zdecydowałem, że właściwie na początku będę miał zajęcia z native Francuzami. Wydawało mi się, coś tam już wiem, poznałem kilka czasów, jakoś to będzie…
Niestety rzeczy dzieją się szybko w czasie swobodnej konwersacji, pytanie, zdanie, zrozumienie, odpowiedź i tu się zaczyna….po kilku zdaniach brakuje słów, szyk zdania ucieka, zaraz jak to było, kompletnie się posypało….a tu dopiero minęło 5 minut wykupionego czasu w rozmowie online.

Po kilku godzinach zajęć doszedłem do wniosku, że przepaść jest zbyt wielka, oczywiście pięknie byłoby rozmawiać z francuskim native speakerem na różne tematy, pogoda, ostatnie wydarzenia, ciekawy film, wycieczka lub weekend, ale wyobrażenie, a realia rozjechały się. Powtarzenie słówek za native speakerem lub proste zdania po stawkach zajęć z native speakerem to jednak zbyt kosztowne.

Ta przygoda nauczyła mnie i pomogła zrozumieć jedną rzecz, rzecz, której nie doświadczyłem w Anglii, ale widziałem u wielu Polaków.
Brak znajomości języka stanowi realną przeszkodę i wykluczenie, które kosztuje.



Poznałem także osoby, których językiem głównym jest angielski i trochę mówią po polsku lub uczą angielskiego w Polsce – zajęcia z Kanadyjczykiem, jednak ograniczona znajomość języka polskiego i specyfiki naszego języka uniemożliwia wyjaśnić precyzyjnie na co zwrócić uwagę i gdzie my Polacy możemy robić błędy i skąd one się biorą. Co więcej znajomi po filologii nie tylko języka angielskiego mają podobne opinie, aby aktywnie korzystać z native speakera, po prostu trzeba reprezentować odpowiedni poziom języka docelowego. Oczywiście zachęcam do rozmowy z nativami, ale to trochę jak konfrontacja początkującego z czarnym pasem.

Po osiągnięciu poziomu, gdzie czujesz się już swobodnie z wyrażaniem swoich myśli i planów w sposób płyny i spontaniczny bez zbędnego szukania słów i przekręcania gramatyki, kiedy potrafisz precyzyjnie i płynnie opowiedzieć o różnych tematach, czas na bardziej zaawansowany level i wykorzystanie potencjału, czyli rozmowa z native speakerem. Na takim etapie najwiecej dla siebie wykorzystasz, oboje na tym skorzystacie z uśmiechem!

Język angielski Wrocław , angielski online Wrocław , korepetycje z angielskiego Wrocław

Język angielski we Wrocławiu – opinie uczestników.